Recenzja wydania Blu-Ray filmu „Con Air - lot skazańców”

Nicolas Cage to jeden z tych szczególnych przypadków aktorów, których albo się uwielbia, albo nienawidzi. Ostatnimi czasy wiele jego ról czy filmów, w których zagrał, spotyka się ze sporą krytyką.

Recenzja wydania DVD filmu „Avengers: Czas Ultrona”

Fani kina superbohaterskiego i crossoverów musieli przeżyć totalny nerdgasm, kiedy to w 2012 film „Avengers” szumnie podbił kina na całym świecie, przekraczając magiczną barierę wpływów z biletów w wysokości półtora miliarda dolarów. Słuszny wynik – po raz pierwszy mogliśmy oglądać w kinie pojedynek sił dobra ze złem na tak wielką skalę: zamiast samotnego wojownika mamy całą drużynę herosów, z których każdy został przedstawiony wcześniej w osobnej produkcji.

Kino wstrząśnięte i zmieszane - recenzja wydania DVD filmu „San Andreas”

Na sklepowe półki trafiły edycje DVD i Blu-Ray produkcji, którego tytuł może kojarzyć się sporej części polskiej młodzieży głównie z serią gier „Grand Theft Auto”. Skojarzenie jak kulą w płot. „San Andreas”, efekt kolejnej (po „Podróży na tajemniczą wyspę”) współpracy reżysera Brada Peytona, producenta Beau Flynna oraz aktora Dwayne'a Johnsona, to produkcja z gatunku amerykańskiego kina katastroficznego. Ale czy jest ona katastrofalna?

Recenzja wydania DVD filmu „Mad Max: Na drodze gniewu”

Trzydzieści lat po premierze trzeciej części „Mad Maxa” nareszcie otrzymujemy kontynuację. Szkoda, że trzeba było czekać aż tyle czasu, z drugiej strony jednak, dostajemy naprawdę dobry film, przełamujący złą passę fourqueli.

„Obłąkani” – recenzja

Zakład dla obłąkanych – nazwa, która prowokuje grozę. Zwłaszcza przed wiekami, gdy zgłębianie tajemnic ludzkiego umysłu odbywało się za pomocą barbarzyńskich metod.

Dwaj zgryźliwi tetrycy - recenzja wydania DVD filmu „Nocny pościg”

Jeden z aktualnych twardzieli hollywoodzkiego kina, Liam Neeson, powraca w kolejnym kinie sensacyjnym o schemacie znanym choćby z trylogii „Uprowadzona”. Oto mężczyzna po przejściach, doświadczony w posługiwaniu się bronią palną, który musi stawić czoła bandzie przestępców w obronie swoich najbliższych. Niby nic odkrywczego, ale film jest naprawdę znakomity.

Czy patrzysz uważnie? - recenzja wydania DVD filmu „Focus”

Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się, jak krótko scharakteryzować „Focus”, można by odpowiedzieć, że jest to obraz sensacyjny z wątkiem romantycznym, będący kombinacją heist movie z filmem o iluzjonistach. I dużo w tym prawdy.

"True Detective" sezon 2, odc. 8, finał – recenzja

Po nitce do kłębka... Detektywi rozsupłali właściwie wszystkie najważniejsze elementy intrygi. Zwaśnione strony konfliktu stanęły do ostatecznej konfrontacji, po raz kolejny dały o sobie znać także demony przeszłości, nie obyło się bez akcji, brutalności i ofiar. Czy finał drugiego sezonu „True Detective” jest satysfakcjonującym zamknięciem historii?

"True Detective" sezon 2, odc. 7 - recenzja

Detektywom kończy się czas. To już przedostatni epizod drugiej serii „True Detective”, nic zatem dziwnego, że akcja uległa dosyć znaczącemu przyspieszeniu. Na szczęście i... niestety, bo zwyczajnie trudno będzie interesująco pozamykać wszystkie wątki.  

"True Detective" sezon 2, odc. 6 - recenzja

To naprawdę zaskakujące, jak znacząco zmieniła się dynamika wydarzeń w ostatnich odcinkach „True Detective”. Najnowszy epizod jest dowodem na to, że o wiele bardziej interesujące, niż obyczajowe rozterki głównych bohaterów, są momenty, w których pozostawiono ich w sytuacjach ekstremalnych.

"True Detective" sezon 2, odc. 5 - recenzja

Stanąć w obliczu konsekwencji własnych działań, odnaleźć się w zupełnie nowej sytuacji, a dodatkowo rozpocząć tajne śledztwo. Nowy odcinek „True Detective” nareszcie oferuje nam przełomowe wydarzenia, które odcisnęły się znaczącym piętnem na wszystkich bohaterach serialu. Oby był to dobry prognostyk przed kolejnymi epizodami. Do końca zostało ich raptem trzy.

"True Detective" sezon 2, odc. 4 - recenzja

Nowi detektywi zatrudnieni przez Nica Pizzolato są zauważalnie różni od swoich wielkich poprzedników. Chociaż ponownie dostrzegamy zmagania z rodzinnymi problemami, to trudno jest już wyłapać wspólne punkty łączące śledztwo.

"True Detective" sezon 2, odc. 3 - recenzja

Historia policjantów zmagających się z kryminalnym casusem w końcu nabiera właściwego kolorytu. Dotychczas można było odnieść wrażenie, że drugiemu sezonowi „True Detective” brakowało odpowiednich proporcji pomiędzy ekspozycją postaci a koncentracją na sprawie śledztwa.

"True Detective" sezon 2, odc. 2 - recenzja

Zmiana nastroju, scenerii, nowy casting aktorów. Czy to wszystko pociągnie za sobą także obniżenie jakości drugiego sezonu „Detektywa”? Trudno wyrokować, widzowie mogli obejrzeć przecież dopiero dwa odcinki. Najnowszy epizod nie nastraja jednak zbyt optymistycznie, pomimo że w dalszym ciągu mamy do czynienia z dosyć interesującym widowiskiem.

"True Detective" sezon 2, odc. 1 - recenzja

Głęboki głos z charakterystyczną chrypką, który mówi nam o tym, że wojna jest przegrana, a traktat został podpisany... Tak właśnie Leonard Cohen wprowadza nas do nowego sezonu serialu „Detektyw”. Co znaczą słowa z utworu „Nevermind” i czy okażą się proroctwem dla całej fabuły oczekiwanego widowiska?

Recenzja filmu DVD "Liga Sprawiedliwości: Tron Atlantydy"

O ile w ciągu minionych 8 lat Marvel ze swoimi superherosami stali się niekwestionowanymi czempionami na rynku produkcji kinowych, tak z kolei DC Comics rządzi pod względem filmów animowanych kierowanych bezpośrednio na rynek DVD.

"Snowpiercer: Arka przyszłości" - recenzja

Niedaleka przyszłość w okowach globalnej zmarzliny i futurystyczny pociąg, którego pasażerowie są jedynymi ocalałymi ludźmi na Ziemi...  Narzekacie, że letnie produkcje rodem z Hollywood suną po dobrze znanych, konwencjonalnych torach? Za sprawą „Snowpiercera” należałoby chyba zrewidować taki pogląd. Czy niesamowity pomysł wyjściowy filmu Joon-ho Bonga stanowi jednak jego wyłączny pozytyw?

"A Bunch Of A-Holes" - recenzja wydania Blu-Ray 2D filmu „Strażnicy Galaktyki”

Kilka miesięcy po premierze intergalaktycznej space-opery wiemy (co właściwie było do przewidzenia krótko po pojawieniu się filmu w kinach), że „Strażnicy Galaktyki” to jeden z największych hitów 2014 roku. Pełen dobrej akcji, bogaty w humor, ale i nieodżegnujący się od wzruszających momentów, film o grupie oszołomów, która powoli staje się drużyną.

„Plan ucieczki” - recenzja

Sylvester Stallone i Arnold Schwarzenegger będąc u szczytu kariery, unikali jak ognia wspólnych występów na dużym ekranie.

"Tożsamość" - recenzja

Poszukiwanie, ucieczka, gonitwa myśli zagłuszanych przez serie z karabinu, narastające tempo akcji i niezwyczajny bohater w europejskiej metropolii. „Tożsamość” z Liamem Neesonem w roli głównej może być traktowana jako jeden z przykładów renesansu kina sensacyjnego.

„Grawitacja” - recenzja

Obawiałem się nieco Grawitacji, ciągnące się bowiem od festiwalu w Wenecji zachwyty paradoksalnie budziły pewne wątpliwości.

"Pożegnanie z niewinnością" - recenzja

Niewinność u dzieci jest piękna, ale niestety dzięki niej są one też łatwym celem dla ludzi, którzy chcą je wykorzystać. Mogą to być pedofile czatujący w sieci, poszukujący niedowartościowanych i samotnych. Nastolatki w sieci są zwyczajnie naiwne i niestety czasami kończy się to dla nich tragicznie.

„Somewhere. Między miejscami” - recenzja

Sofia Coppola od samego początku swojej kariery reżyserskiej stara się być tak dobra, albo nawet lepsza, niż jej ojciec – Francis Ford Coppola (znany z filmów „Ojciec Chrzestny” i „Czas Apokalipsy”).

"Superman Super-Villains: Brainiac" - recenzja

Mroczne historie o Batmanie, epickie przygody Ligi Sprawiedliwych... Animacje tworzone we współpracy DC Comics i Warner Bros są zazwyczaj ciekawsze i lepiej zrealizowane od konkurencyjnych produktów Marvela. Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy jest mini-seria Superman Super-Villains, będąca interesującym spojrzeniem na Człowieka ze Stali konfrontującego się z dwójką swoich antagonistów.

„Most do Terabithii” - recenzja

Szufladkowanie filmów jest bardzo proste. 

"Cudowne tu i teraz” - recenzja

Dorastanie to jeden z ulubionych tematów filmowców. Dotyczy wszystkich, więc na pewno się sprzeda, a kino niezależne najlepiej potrafi uchwycić różne cienie dorastania, bez bajkowej otoczki czy napompowanej fabuły. Jednym z genialnych przykładów filmów z gatunku coming-of-age story jest właśnie „Cudowne tu i teraz”.

„Hotel Ruanda” - recenzja

6 kwietnia 1994 roku – dzień, w którym zaczęła się najbardziej krwawa wojna domowa w Ruandzie. Wojna, która pochłonęła około miliona osób (głównie z plemienia Tutsi) w ciągu 100 dni, na oczach całego Zachodu, przy obecności wojsk ONZ.

„Między wierszami” - recenzja

Plagiat, piractwo – ostatnio są to bardzo popularne tematy. Właśnie na plagiacie opiera się fabuła filmu „Między wierszami”. Produkcja miała aspiracje do bycia wielkim dramatem, ale moim zdaniem jest kolejnym przyjemnym filmem na zimowe wieczory.

„Siedem dusz” - recenzja

„Siedem dusz” to film, o którym ciężko powiedzieć cokolwiek nie zdradzając całej fabuły.

"Superman Super-Villains: Bizzaro" - recenzja

W 2013 roku minęła siedemdziesiąta piąta rocznica powstania Supermana. Studio Warner Bros. z tej okazji przygotowało kolejną odsłonę kinowych przygód „Człowieka ze Stali”, ale też wypuściło na rynek cykl animacji o przeciwnikach przybysza z Kryptonu.

"Inny" - recenzja

Problemy egzystencjalne, problemy rodzinne, problemy medyczne i wszystko to uzupełnione o New Age - nie było możliwości, by ten film nie dostał jakiejś ważnej nagrody. Jest tu wszystko to, czym zachwyca się publiczność festiwali filmowych głównego nurtu.

„Szybcy i wściekli 6” - recenzja

W części szóstej Szybkich i wściekłych obserwujemy ewolucję formy w wyznaczonych przez główny pomysł granicach.

„Nie opuszczaj mnie” – recenzja

Czym w istocie jest człowieczeństwo, jakie zagrożenia niesie ze sobą rozwój medycyny i czy z miłosnego trójkąta może narodzić się prawdziwe uczucie – między innymi takie pytania zostają postawione w sugestywnym melodramacie wyreżyserowanym przez Marka Romanka.

"Anonimus" - recenzja

William Shakespeare to ukochany pisarz świata anglosaskiego, usilnie zaszczepiający ową miłość reszcie świata. Prywatnie trudno mi uwierzyć, że przed jak i po nim nie było nikogo o chociażby porównywalnym talencie.

Riders of the Time – recenzja filmu „Looper – Pętla czasu”

„Looper – Pętla czasu” jest pierwszym filmem od dawna, który ciekawie wykorzystuje podróże w czasie i załamania czasoprzestrzenne.

"Kaznodzieja z karabinem" - recenzja

Krótko przed tym, jak płytka z recenzowanym filmem wylądowała w moim odtwarzaczu, miałem wątpliwą przyjemność doświadczyć kinematograficznego cudu pod tytułem „Machinegun Girl”. Szybki rzut oka na pudełko upewnił mnie, że nie mam do czynienia z kontynuacją opowieści o zemście japońskiej nastolatki na bossach Yakuzy.

„Dziewczyna w czerwonej pelerynie” – recenzja

„Dziewczyna w czerwonej pelerynie”, nakręcona przez Catherine Hardwicke, kryła w sobie pewien potencjał tak gatunkowy, jak i tematyczny. Reinterpretacja klasycznej baśni o Czerwonym Kapturku mogła posłużyć do stworzenia zajmującej, niebanalnej historii, łączącej ze sobą elementy fantasy i horroru. A co otrzymujemy?

"Zielona pożywka" - recenzja

Według komisji przyznającej nagrody Saturn Award „Zielona pożywka” była najlepszym filmem science-fiction 1973 roku. Obraz ten określany jest mianem kultowego. Trudno się temu dziwić, gdy w rolach głównych wystąpili Charlton Heston („Planeta Małp”) i Edward G. Robinson, a za kamerą stanął Richard Fleischer („Czerwona Sonja”, „Tora! Tora! Tora!”,).

„Szybcy i wściekli 5” - recenzja

Fast Five, czyli Szybka Piątka jest dobitnym dowodem na to, jak bardzo postawiono na stworzenie ujednoliconej i spójnej serii i marki.

"Nieświadomi" - recenzja

Hiszpański reżyser Joaquin Oristrell stworzył film przedstawiający historię miłości kobiety i mężczyzny, toczącą się na początku XX wieku w secesyjnej Barcelonie. Ta artystyczna próba jest bardzo interesującym połączeniem komedii obyczajowej, romansu, a także parodii filmu detektywistycznego.

"Imperium wilków" - recenzja

Dobry thriller może być naciągany, niedoskonały techniczne, przekombinowany i razić innymi wadami, najważniejsze jednak, by widz oglądając go po raz pierwszy tego nie zauważył. Jeżeli film nie będzie  przekonujący, nie będziemy w stanie zaangażować się i zaczniemy dostrzegać wszelkie niedoróbki.

"Turysta" - recenzja

„Turysta” to film z gatunku "obejrzyj i zapomnij". Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Jednak najważniejszym jest fakt, że obraz ten nie wzbudza u odbiorcy zbyt wielu emocji.

"Hellraiser II" - recenzja

Podobno dobry pomysł nie zestarzeje się nigdy. Filmy wielokrotnie udowadniały nam, że owo nieuchwytne „coś” jest w stanie przesłonić nam wady produkcji i wynagrodzić nieciekawe aktorstwo, wątpliwe zwroty akcji oraz trącące myszką efekty specjalne. I to te ostatnie najczęściej padają ofiarą "podeszłego" wieku wielu obrazów.

„Szybcy i wściekli”: „Tokio Drift” - recenzja

Negatywny przełom w jakości serii Szybkich i wściekłych nastąpił niestety wraz z wejściem na ekrany części trzeciej, czyli niesławnego tokijskiego driftu.

„Lisztomania” - recenzja

Większość z Was, klikających na ten link, nie kojarzy tego filmu. Nic w tym dziwnego, premiera na Zachodzie miała miejsce w czasach dominacji w naszych kinach Polskiej Szkoły Filmowej do spółki z Czechosłowacką Szkołą Filmową no i oczywiście Zjednoczoną Szkołą Narodów Radzieckich, czyli w 1975 roku.

„Legenda telewizji” - recenzja

Z czym kojarzę współczesny amerykański film komediowy? To pojęcie nasuwa mi przede wszystkim na myśl połączenie przaśnego, niekiedy wulgarnego dowcipu, z niezbyt wyszukaną historią fabularną. Nie należy jednak generalizować.

"Poważny człowiek" - recenzja

„Serious Man” był reklamowany w kinach jako „czarna komedia braci Cohen”. To tylko taki marketingowy zwód, który przyniósł tej produkcji więcej złego niż dobrego. Czarna komedia wskazuje bowiem na bardzo silny akcent humorystyczny, a „Poważny człowiek” jest raczej tragikomedią z silnym naciskiem na tragedię.

"Batman w cieniu Czerwonego Kaptura" - recenzja

Produkcji na podstawie obrazkowych historyjek powstaje na pęczki. Ta niespodziewana moda na lateksowe wdzianka wydaje się nie mieć granic, także i w przypadku filmów animowanych, których główną grupą docelową są z reguły nastoletni odbiorcy.