
CoolKon 6
Crystalicum
eFHa
Fornost
Grojkon
KRAKERS 38/2012
Labyrinth
Orodlin
Projekt Dziedzictwo
Pyrkon
Rafineria
Reunicon
Shadows of Poland
The Resistance: Agenci Molocha
VIS ARCANA
Wydawnictwo GRAMEL
XXV Lubelskie Dni Fantastyki
Ziemie Jałowe
Wczoraj poznaliśmy nominacje do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej, więc zapraszamy Was do udziału w konkursie „Wytypuj Oscary 2012”.więcej...
Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie na opowiadanie zatytułowanym „Apokalipsa".więcej...
AltBay.tv
Anime Dream
Anime-Games-World
Arena Horror
Cinema City
Copernicus Corporation
CRANN-TARA
Creatio Fantastica
DC MULTIVERSE
Dom Wydawniczy REBIS
Dragon Age
EGMONT Polska
Fabryka Gier Historycznych
Fabryka.pl
Fallout Corner
Fantasy Komiks
Golden Storm Film
Hanami
Instytut Wydawniczy ERICA
IQ Publishing
KZ
LSF "Cytadela Syriusza"
MiOhi
Najmita
Orodlin
OUTPOST
Pod Grzechoczącymi Kośćmi
QFANT
Rebel
RedDragon - gra online
Santic.pl
SKMFiGF Grimuar
Stowarzyszenie Kultury Alternatywnej
THE OUTER RIM
THORGALVERSE
Trek.pl
TROM
Wolsungeria
Wydawnictwo Akapit-Press
Wydawnictwo Ars Machina
Wydawnictwo Fabryka Słów
Wydawnictwo GRAMEL
Wydawnictwo Ifryt
Wydawnictwo Initium
Wydawnictwo Jaguar
Wydawnictwo Kuźnia Gier
Wydawnictwo Mag
Wydawnictwo Portal
Wydawnictwo Powergraph
Wydawnictwo Prószyński
Wydawnictwo Runa
Wydawnictwo Solaris
Wydawnictwo Supernowa
Wydawnictwo Waneko
Tytuł: Gra
Tytuł oryginału: The Fire
Autor: Katherine Neville
Przekład: Krzysztof Filip Rudolf
Wydawca: Rebis
Cykl: Ósemka
Data wydania: 10.11.2009 r.
Format: 135×215mm
Liczba stron: 512
ISBN: 978-83-7510-311-3
Cena: 39,90 zł
Otwarcie
Powieść ta jest kontynuacją rzekomo bestsellerowej „Ósemki”. Piszę „rzekomo”, ponieważ za oceanem wiele książek, w mojej opinii przeciętnych, prędzej czy później dochrapuję się tego statusu, dlatego już dawno przestał być on dla mnie jakimkolwiek wyznacznikiem jakości. Do sięgnięcia po „Grę” skłoniła mnie... okładka. Ciekawa i estetyczna, a zarazem intrygująca. Wiem, że książek nie należy oceniać po obwolucie, ale mimo to było w niej coś, co sprawiło, że zdecydowałem się podjąć kolejne recenzenckie wyzwanie. Na własne nieszczęście...
Chaotyczna partia
Powieść Katherine Neville osadzona jest współcześnie w środowisku polityków, szachistów i kucharzy, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało. Główną oś fabuły stanowi zagadka zaginięcia stworzonego przez alchemika kompletu szachowego o niezwykłych właściwościach. Przedmiot ten jest obiektem pożądania zarówno osób prywatnych, jak i tajemniczych organizacji, które nie cofną się przed niczym, aby go posiąść. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to ciekawym pomysłem, im bardziej zagłębiałem się w książkę, tym bardziej się w niej gubiłem. Niestety nie zatapiałem się w niej z przyjemnością, a „gubiłem się” bynajmniej nie jest tu komplementem.
Przedstawione wydarzenia komplikują się z każdą stroną, wątki mnożą się jak króliki w czasie rui, a dodatkową przeszkodą jest fakt, że pisarka równolegle prowadzi akcję w dwóch przedziałach czasowych, opisując jednocześnie teraźniejsze losy bohaterów, przeplatając je rozdziałami poświęconymi historii i losom rzeczonego kompletu szachów. Coś, co mogłoby być ciekawym i intrygującym sposobem na budowanie napięcia i nastroju oraz na stopniowe odsłanianie przed odbiorcą kolejnych tajemnic, tutaj prowadzi do nadmiernego skomplikowania formy. Neville wyraźnie nie radzi sobie z nadmiarem intryg i wątków, które spłodziła w swoim kreatywnym szale. Akcję można by najlepiej opisać słowami: „Oh my god! What the fu*k? LOL!!!”. Jedno niesamowite i plączące intrygę zdarzenie goni tu kolejne, wprowadzając czytelnika w coś, co osobiście lubię nazywać „literackim ucieleśnieniem teorii chaosu”. Rosnąca w postępie geometrycznym ilość wątków sprawia, że splatają się w misterną, mocno przekombinowaną pajęczynę, która nieuważnego czytelnika zmusi do wielokrotnego wracania do poprzednich rozdziałów w rozpaczliwej próbie ogarnięcia całości. Pomimo to, z uporem godnym lepszej sprawy, brnąłem nieustannie do przodu. Nie dlatego, bo zaciekawiła mnie intryga. Byłem ciekaw tego, jak bardzo uda się zamotać i tak już nieczytelny twór.
Piony i Figury
Lekturę komplikuje ilość bohaterów i łącząca ich sieć powiązań. Można by pomyśleć, że niczym w brazylijskiej telenoweli najlepszego gatunku, tu każdy z każdym, robi cokolwiek, gdziekolwiek i wszystko. Gdyby chcieć wypisać z „Gry” wszystkie istotne dla fabuły, skrywające sekret postaci, prawdopodobnie otrzymalibyśmy niewielkich rozmiarów książkę telefoniczną.
Nowi bohaterowie pojawiają się jak króliki z kapelusza. Ci z którymi zdążyliśmy się zapoznać i oswoić, nagle znikają bez wyjaśnienia. Pomimo istnienia głównej bohaterki, płaskiej i stereotypowej do bólu, nigdy nie mamy pewności, kto tak naprawdę jest dla fabuły ważny, a kto pełni rolę literackiego dodatku. Próba wyłuskania istotnych informacji jest jak wybieranie maku z popiołu. Mam nieodparte wrażenie, że autorka po prostu losowo łączyła bohaterów w grupy, sojusze, stronnictwa, po czym losowo je rozwiązywała. Bohaterowie i ich relacje są jeszcze bardziej męczący niż poplątana fabuła. Nie pomaga również fakt, że wszyscy co do jednego są miałcy, nieciekawi, płascy, infantylni i najzwyczajniej w świecie irytujący. Ich ilość nie pozwala na to, aby jakikolwiek zapadł na dłużej w pamięć.
Szach i mat
Podsumowując, muszę stwierdzić, iż fabuła jest niespójna, nadmiernie skomplikowana i pełna błędów logicznych. Bohaterowie przytłaczają ilością, ich miałka kreacja doprowadza do rozstroju nerwowego, zaś zakończenie rozczarowuje. Warsztat literacki Katherine Neville jest zaledwie przeciętny i w żaden sposób ani nie ratuje, ani nie pogrąża książki. Wiem, że nie powinienem tego pisać, ale nienawidzę tej książki całym moim małym, czarnym, zimnym recenzenckim sercem. I mam szczerą nadzieję, że zwisające luźno, niczym wyprute żyły, niedokończone wątki doprowadzą do wykrwawienia się powieści, a nie do jej kontynuacji.
choć długo nie rozumiałam o co w niej chodzi to na końcu wszystko się wyjasniło plus doszedł tajemniczy alchemiczny wątek :)
natomiast Gra to była początkowa udręka- potem chwila zaciekawienia a potem już próba doczytania. Zero tajemnicy, zero zaskoczenia, płytka i dość nudna...przerysowane postacie-np. Key- ona miała 22 lata a latała lepiej niż nasz słynny pilot Wrona między wulkanami i gejzerami. Gdzie ona nie była i czego nie robiła...
recenzja trafna... można przeczytać jak sie nie ma nic innego ale ogólnie autorka powinna nie pisać tej powieści- zepsuła magię i pomysł "ósemki".

