
CoolKon 6
Crystalicum
eFHa
Fornost
Grojkon
KRAKERS 38/2012
Labyrinth
Orodlin
Projekt Dziedzictwo
Pyrkon
Rafineria
Reunicon
Shadows of Poland
The Resistance: Agenci Molocha
VIS ARCANA
Wydawnictwo GRAMEL
XXV Lubelskie Dni Fantastyki
Ziemie Jałowe
Wczoraj poznaliśmy nominacje do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej, więc zapraszamy Was do udziału w konkursie „Wytypuj Oscary 2012”.więcej...
Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie na opowiadanie zatytułowanym „Apokalipsa".więcej...
AltBay.tv
Anime Dream
Anime-Games-World
Arena Horror
Cinema City
Copernicus Corporation
CRANN-TARA
Creatio Fantastica
DC MULTIVERSE
Dom Wydawniczy REBIS
Dragon Age
EGMONT Polska
Fabryka.pl
Fallout Corner
Fantasy Komiks
Golden Storm Film
Hanami
Instytut Wydawniczy ERICA
IQ Publishing
KZ
LSF "Cytadela Syriusza"
Najmita
Orodlin
OUTPOST
Pod Grzechoczącymi Kośćmi
QFANT
Rebel
RedDragon - gra online
Santic.pl
SKMFiGF Grimuar
Stowarzyszenie Kultury Alternatywnej
THE OUTER RIM
THORGALVERSE
Trek.pl
TROM
Wolsungeria
Wydawnictwo Akapit-Press
Wydawnictwo Ars Machina
Wydawnictwo Fabryka Słów
Wydawnictwo GRAMEL
Wydawnictwo Ifryt
Wydawnictwo Initium
Wydawnictwo Jaguar
Wydawnictwo Kuźnia Gier
Wydawnictwo Mag
Wydawnictwo Portal
Wydawnictwo Powergraph
Wydawnictwo Prószyński
Wydawnictwo Runa
Wydawnictwo Solaris
Wydawnictwo Supernowa
Wydawnictwo Waneko
Maja Lidia Kossakowska, tegoroczna laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla, zasłynęła wśród czytelników cyklem anielskim, na który składały się opowiadania zebrane w tomiku „Obrońcy Królestwa”, oraz powieść „Siewca Wiatru”, której nowe wydanie (z dużo lepszymi ilustracjami i grubsze o osiemdziesiąt stron) niedawno zagościło w księgarniach.
Znakomicie skonstruowane opowiadania wprowadzają czytelnika w świat Nieba o Siedmiu Kręgach, zamieszkałego przez anioły, Piekła (czy raczej Głębi), zamieszkałej przez demony, oraz oddzielającego je od siebie Limba, czegoś w rodzaju ziemi niczyjej, na której przebywają zarówno anioły, jak i demony. W tomiku można znaleźć teksty z szeroko zakrojoną polityczno–spiskową intrygą, jak i przygody zwykłych aniołów stróżów, głębian, ludzi czy też weteranów elitarnych niebiańskich jednostek bojowych. Nie brakuje wątków humorystycznych, jak i romantycznych – jednym słowem, autorka przedstawia nam niezwykle barwny świat oraz ciekawych bohaterów o mniej lub bardziej poważnych problemach.
Sięgając po „Siewcę Wiatru” już na początku przeżyłam rozczarowanie – główną osią akcji jest wątek „polityczny”, który w opowiadaniach podobał mi się najmniej ze wszystkich. Tekst ten stanowi prolog, natomiast wydarzenia opisane w powieści dzieją się współcześnie, czyli wiele tysiącleci później. Głównym bohaterem, jak łatwo się domyślić, jest oczywiście Daimon Frey, Anioł Zagłady. Otaczają go archaniołowie Gabriel, Razjel, Michał, Rafał i inni., którzy odkrywają straszliwą tajemnicę – Bóg zniknął! Opuścił Niebiosa i przeniósł się... no właśnie, nikt nie wie, gdzie. Dlatego też zatrwożeni archaniołowie zawiązują spisek z Lucyferem i jego zaufanymi demonami, że fakt ten pozostanie w sekrecie (w końcu nikt nie chce zamieszek, buntu i walki o władzę). Jednakże zaczynają się dziać dziwne rzeczy – Razjelowi ginie Księga Tajemnic, zaś Bestie ze Stref Poza Czasem wieszczą rychły koniec świata – oto nadchodzi Siewca Wiatru, który ma zniszczyć wszystko...
Książkę czyta się dość szybko – akcja wciąga czytelnika, wzbogacając się o coraz to nowe wątki, które prowadzą do nieuchronnego starcia sił dobra i zła. Choć oczywiście trudno mówić o aniołach jako istotach typowo dobrych, gdyż są one zupełnie inne, niż te znane nam z biblijnych opisów – przede wszystkim są śmiertelne – można je skrzywdzić, zabić, torturować, szantażować. Są też niezwykle dumne i pełne ludzkiej pychy oraz mnóstwa innych, typowo ludzkich przywar – zazdrości, nienawiści, chęci bycia lepszym od innych itp. Również demony nie są do końca złe – u Kossakowskiej Lucyfer zbuntował się nie przeciw ludziom czy Bogu, lecz przeciw zhierarchizowanej strukturze Królestwa, gdzie najbiedniejsze czy najniższe rangą anioły zamieszkują najgorsze Nieba (Pierwsze czy Drugie) i wręcz nie mają wstępu do wyższych sfer. Dlatego też w Głębi teoretycznie taki podział nie istnieje, choć w praktyce Lucyfer (zwany przez przyjaciół Lampką bo jest „Niosącym Światło”) i jego świta zamieszkują Pandemonium oraz Siódmy Krąg, zaś głębiańska biedota – Pierwszy Krąg, natomiast reszta może mieszkać, gdzie chce (choć nie wszystkie Kręgi nadają się do zamieszkania).
W powieści największym złem nie są jednak starcia pomiędzy mieszkańcami obu sfer czy też ich wzajemne (często niezbyt przyjemne) relacje, lecz tytułowy Siewca Wiatru - Antykreator, czyli ta część boskiej istoty, którą On odrzucił od siebie. Owo Zło przypomina trochę Nicość z „Niekończącej się opowieści”, która się rozszerza i pochłania wszystko dookoła. Będzie więc wyścig z czasem, wspaniałe bitwy, spotkamy również znanych nam z opowiadań bohaterów – pojawi się między innymi Drago i Saturnin, będą też dżinny, ogniste salamandry i sylfy oraz kilka nowych postaci, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Parę razy wydarzenia mogą nas zaskoczyć, zakończeni również nie jest oczywiste – niemalże do ostatniej strony nie wiadomo, kto zwycięży.
Jednakże wartka i wciągająca akcja, dobrze skonstruowany świat oraz barwne postaci to nie wszystko. W powieści przede wszystkim brakowało mi „klimatu”, tak wspaniale opisanego w opowiadaniach. Osobiste dylematy drugoplanowych bohaterów bledną w obliczu rozgrywających się wydarzeń, ludzie nie odgrywają w powieści żadnej istotnej roli, humor jest mało zabawny, zaś resztki atmosfery z opowiadań można znaleźć jedynie w dialogach Daimona i jego konia, Piołuna.
Anioł Zagłady, z którym związany jest główny wątek powieści, jest bohaterem nieco zbyt dramatycznym i oceniającym wszystko z perspektywy swoich doświadczeń życiowych, a jednocześnie odznaczającym się niezwykłym heroizmem, odwagą i swoistą szlachetnością. Przygody Drago, kalekiego komandosa Synów Gehenny, są trochę bardziej „przyziemne” i rozładowują nieco atmosferę, pozwalając się czytelnikowi oderwać od starć rozgrywających się „na górze”.
Choć próżno szukać w „Siewcy Wiatru” doskonałości, której dane nam było zasmakować w opowiadaniach, niemniej jednak jest to bardzo dobra powieść, którą powinien przeczytać każdy miłośnik twórczości Mai Lidii Kossakowskiej. I jak to już zwykle u tej autorki bywa, na końcu książki jest słowniczek, który pomaga w zrozumieniu skomplikowanej struktury świata, zaś osobom zainteresowanym angelologią ułatwia dotarcie do materiałów źródłowych.
Tytuł: „Siewca Wiatru”
Autor: Maja Lidia Kossakowska
Rok wydania: 2007
Wymiary: 125 x 195
Liczba stron: 656
Oprawa: miękka/twarda

