
CoolKon 6
Crystalicum
eFHa
Fornost
Grojkon
KRAKERS 38/2012
Labyrinth
Orodlin
Projekt Dziedzictwo
Pyrkon
Rafineria
Reunicon
Shadows of Poland
The Resistance: Agenci Molocha
VIS ARCANA
Wydawnictwo GRAMEL
XXV Lubelskie Dni Fantastyki
Ziemie Jałowe
Wczoraj poznaliśmy nominacje do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej, więc zapraszamy Was do udziału w konkursie „Wytypuj Oscary 2012”.więcej...
Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie na opowiadanie zatytułowanym „Apokalipsa".więcej...
AltBay.tv
Anime Dream
Anime-Games-World
Arena Horror
Cinema City
Copernicus Corporation
CRANN-TARA
Creatio Fantastica
DC MULTIVERSE
Dom Wydawniczy REBIS
Dragon Age
EGMONT Polska
Fabryka.pl
Fallout Corner
Fantasy Komiks
Golden Storm Film
Hanami
Instytut Wydawniczy ERICA
IQ Publishing
KZ
LSF "Cytadela Syriusza"
Najmita
Orodlin
OUTPOST
Pod Grzechoczącymi Kośćmi
QFANT
Rebel
RedDragon - gra online
Santic.pl
SKMFiGF Grimuar
Stowarzyszenie Kultury Alternatywnej
THE OUTER RIM
THORGALVERSE
Trek.pl
TROM
Wolsungeria
Wydawnictwo Akapit-Press
Wydawnictwo Ars Machina
Wydawnictwo Fabryka Słów
Wydawnictwo GRAMEL
Wydawnictwo Ifryt
Wydawnictwo Initium
Wydawnictwo Jaguar
Wydawnictwo Kuźnia Gier
Wydawnictwo Mag
Wydawnictwo Portal
Wydawnictwo Powergraph
Wydawnictwo Prószyński
Wydawnictwo Runa
Wydawnictwo Solaris
Wydawnictwo Supernowa
Wydawnictwo Waneko
Oglądaliście "Piratów z Karaibów"? Tym razem zapraszam w świat morskich rozbójników, szemranych interesów i potępionych kamratów, z pietyzmem odwzorowany na podstawie rzetelnej wiedzy prawdziwego historyka - Jacka Komudy, w zbiorze sześciu opowiadań p.t. „Czarna bandera".
Bohaterowie wszystkich historii to kolekcja typów spod ciemnej gwiazdy, pozbawionych choćby cienia moralności, idealna mieszanka XVII-wiecznego zabobonu i okrucieństwa. Są produktem tamtych mrocznych czasów, kiedy złoty dublon z twarzą hiszpańskiego króla więcej był wart niż przysłowiowe: „Bóg, honor, ojczyzna". Co by nie mówić, przeklęta mamona zawsze się przyda, szczególnie w zakazanych zamtuzach Port Royal. Witamy w upadłym mieście, siedzibie najgorszych mętów i najlepszych piratów, pełnym chętnych dziewek czekających na sowitą zapłatę w zamian za swoje wdzięki, gdzie chrzczony rum leje się strumieniami, a sakiewka porządnego pirata zazwyczaj świeci pustkami. W miejscu, gdzie tyle atrakcji czeka na ciekawego świata człowieka, łatwo stracić ostatnią wypłatę. I znowu trzeba wyruszyć na morze, wywiesić czarną banderę, z jakże dobrze znanym symbolem trupiej czachy i zabrać się do roboty. Ale uwaga! To nie jest bezpieczny interes - w koszta wliczone są: utrata ręki, nogi, plus wieczne potępienie bez prawa do apelacji. A tu kara może spaść na maluczkich czasami już na ziemi, gdzie demon wyciąga po grzesznika swą uzbrojoną w pazury łapę lub pali go magicznym płomieniem, zrodzonym z czarnej, pogańskiej magii.
Już pierwsze opowiadanie wprowadza nas z hukiem w korsarski świat. Bez cienia litości uprawia się tu mroczne, lecz jakże dochodowe interesy, kupcząc ludzkim życiem i przyszłością, co autor opisuje bez żadnych ubarwień i ceregieli. Zalegasz z płatnością? Niezadowolony dłużnik dojdzie swych praw, chociażbyś nawet stracić miał palce, albo własną, przeklętą duszę na spotkaniu z upiorem. Á propos! Czytaliście historię króla Popiela? Autor chyba też, sądząc po jednym z opowiadań. Jak słowo daję, stada krwiożerczych szczurów mogą naprawdę przyśnić się potem w nocy.
„Czarna bandera" to znakomite połączenie fantastyki i horroru. Opowiadania pisane są w klimatach znanych z „Wyspy skarbów", ale elementy nadprzyrodzone wkradają się tu nieubłaganie. To co nieznane tylko czyha, aby wyskoczyć niczym diabeł z pudelka. Morscy bandyci, hulaki, pozbawieni honoru ludzie, jakże barwni - to idealny materiał na książkowych bohaterów, ale słowo daję, nie chciałabym spotkać ich w rzeczywistości. To świat mroczny, z wszystkimi jego atrakcjami. Paskudna rzeczywistość oferująca człowiekowi nic więcej niż kilka chwil zakazanej rozrywki w przeklętym mieście i - prędzej czy później - pewną śmierć na morzu.
Książka pełna terminologii marynistycznej, z najwyższą pieczołowitością odwzorowująca minioną rzeczywistość. Mimo, że uczestniczyłam w prelekcjach autora, gdzie prezentował historię statków i opisywał gwarę używaną na morzu, to zdecydowanie nie mogę uważać się za eksperta w tej dziedzinie i miałam spore trudności ze zrozumieniem niektórych słów. Grotmaszt czy sterburta to jedne z niewielu pojęć zapamiętanych z książek i filmów - dobry powód, aby coś „wygooglać" i poduczyć się. Przydać się może podczas jakiejś sesyjki na morzach i oceanach.
Chcesz być piratem? Sprawdź najpierw, co cię czeka po drugiej stronie prawa, bo jak słowo daję, drewniana noga i hak zamiast dłoni wyglądają dobrze tylko na filmach.
Tak więc zapraszam na daleką, morską wyprawę. Oto, jak mówi podtytuł, „Historie najgroźniejszych piratów, szmuglerów, bukanierów i handlarzy czarnym towarem, ich bluźniercze wyczyny i zbrodnicze rabunki". Dobrej zabawy!
Sugeruje czytać po nocach ;)
Tytuł: Czarna bandera
Autor: Jacek Komuda
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Marzec 2008
ISBN: 978-83-7574-000-4
Liczba stron: 384
Wymiary: 125 x 195 mm
okładka: miękka
