
CoolKon 6
Crystalicum
eFHa
Fornost
Grojkon
KRAKERS 38/2012
Labyrinth
Orodlin
Projekt Dziedzictwo
Pyrkon
Rafineria
Reunicon
Shadows of Poland
The Resistance: Agenci Molocha
VIS ARCANA
Wydawnictwo GRAMEL
XXV Lubelskie Dni Fantastyki
Ziemie Jałowe
Wczoraj poznaliśmy nominacje do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej, więc zapraszamy Was do udziału w konkursie „Wytypuj Oscary 2012”.więcej...
Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie na opowiadanie zatytułowanym „Apokalipsa".więcej...
AltBay.tv
Anime Dream
Anime-Games-World
Arena Horror
Cinema City
Copernicus Corporation
CRANN-TARA
Creatio Fantastica
DC MULTIVERSE
Dom Wydawniczy REBIS
Dragon Age
EGMONT Polska
Fabryka.pl
Fallout Corner
Fantasy Komiks
Golden Storm Film
Hanami
Instytut Wydawniczy ERICA
IQ Publishing
KZ
LSF "Cytadela Syriusza"
Najmita
Orodlin
OUTPOST
Pod Grzechoczącymi Kośćmi
QFANT
Rebel
RedDragon - gra online
Santic.pl
SKMFiGF Grimuar
Stowarzyszenie Kultury Alternatywnej
THE OUTER RIM
THORGALVERSE
Trek.pl
TROM
Wolsungeria
Wydawnictwo Akapit-Press
Wydawnictwo Ars Machina
Wydawnictwo Fabryka Słów
Wydawnictwo GRAMEL
Wydawnictwo Ifryt
Wydawnictwo Initium
Wydawnictwo Jaguar
Wydawnictwo Kuźnia Gier
Wydawnictwo Mag
Wydawnictwo Portal
Wydawnictwo Powergraph
Wydawnictwo Prószyński
Wydawnictwo Runa
Wydawnictwo Solaris
Wydawnictwo Supernowa
Wydawnictwo Waneko
Z przyjemnością informujemy, że Paradoks objął patronatem medialnym najnowszą powieść Adama Zalewskiego pt. "Rowerzysta". Książka ukaże się nakładem wydawnictwa Grasshopper.
Data premiery: 20 lutego 2009r.
miejsce wydania: Lublin
liczba stron: 504
oprawa: miękka ze skrzydełkami(11 cm)
wymiary: 125 x 195 mm
nakład: 6000
cena: 32 zł.
Rowerzysta to historia chłopca skaleczonego przez życie, który w wyniku psychicznego urazu doznanego w dzieciństwie stał się człowiekiem obarczonym „podwójną tożsamością". Tak mówią o tym zjawisku psychiatrzy. Jest to historia przyjaźni i nienawiści. Miłości i zemsty. Historia pewnego "rowerzysty", który dla obrony swoich najbliższych nie cofnie się przed niczym.
To z pewnością pozycja dla ludzi o mocnych nerwach – brutalny i mroczny thriller. Jednak w tym brutalnym świecie czytelnik odnajdzie i doceni rolę prawdziwej przyjaźni i poświęcenia.
Adam Zalewski urodził się w grudniu 1951 roku w Kwidzynie. W swoim rodzinnym mieście spędził większą część swojego dotychczasowego życia. W 2000 roku przeniósł się do Karpin - miejscowości w sąsiedztwie Kwidzyna. Wraz z żoną Ireną zamieszkują niewielką posiadłość na skraju lasów, porastających zbocza skarpy nadwiślańskiej. Piękno okolicznej przyrody, dobra książka, muzyka i film, to jego fascynacje. Uwielbia leśne wędrówki i rowerowe wycieczki. W swojej pracy twórczej na pierwszym miejscu stawia rzetelność i autentyzm. Na nich buduje fabuły swoich mrocznych historii.
A oto fragment powieści:
Położył się na łóżku w ubraniu. Miał jeszcze prawie godzinę. Słyszał odgłosy dobiegające z kuchni. Ciche kroki matki zmierzające do łazienki, szmer prysznica. Szczęk drzwi w sypialni rodziców. Spojrzał na zegarek. Była za kwadrans jedenasta. Zgasił światło, podniósł ramę okienną i lekko zeskoczył na ziemię. Obszedł uśpiony dom, a potem przeszedł po trawie wzdłuż żywopłotu do końca ogrodzenia. Tutaj usiadł, czekając na przyjaciela. Justin miał nadejść z przeciwnej strony ulicy i po drodze minąć dom Noonanów, ale Jerry umówił się w tym narożniku, bo tylko tutaj w gęstym żywopłocie istniała niewielka luka. Wystarczyło odgarnąć parę gałęzi.
Minęła jedenasta, ale Justin się nie zjawiał. Jerry niecierpliwie zerkał na zegarek. Noc była ciemna, bezksiężycowa i musiał przysuwać tarczę niemal pod same oczy.
Cholerny Just! Zaspał czy co?
Justin nie zaspał. Od pięciu minut siedział ukryty w rozłożystym krzewie na skraju ogrodzenia Noonanów. Schował się, by uniknąć spotkania z kilkoma białymi, którzy pojawili się znienacka na drugim chodniku i przeszli jezdnię akurat w tym miejscu. Ledwo zdążył uskoczyć. Było ich dwóch. Zatrzymali się kilka kroków od niego. Zapalali papierosy, ale jedyną rzeczą, którą w gęstych ciemnościach dostrzegł dygocący Justin, było czarne sombrero na głowie jednego z mężczyzn. Do uszu chłopca dobiegły przytłumione słowa. Wytężył słuch. Rozmawiali głośnym, nerwowym szeptem.
– Naprawdę chcesz to zrobić, Bill? Dużo ryzykujemy. Nie lepiej złapać jakąś czarną dziwkę? W końcu to twoja rodzina. Co masz do niej? Że przestała ci dawać?
– Zamknij się, Diego. Ma być tak, jak zechcę. Dostanie nauczkę.
– Jak chcesz. Ale to paskudna sprawa. Skoro się uparłeś, to zróbmy to szybko.
Kroki. Odgłos otwieranej furtki, a potem drzwi wejściowych.
Justin wyskoczył z ukrycia. Przebiegł pędem wzdłuż ogrodzenia. Zatrzymał się przy końcu żywopłotu.
– Jerry! – zawołał. – Jesteś tam?
– Cicho, frajerze – szept młodego Noonana brzmiał nerwowo. – Chyba wrócił ojciec. Zdawało mi się, że słyszę kroki.
– Jerry, kurwa! Trzeba wezwać policję! Chcą zrobić coś złego twojej mamie.
– O czym ty gadasz?
Pomiędzy gałęziami ukazała się twarz Jerry’ego. Justin nie zdążył odpowiedzieć. Z domu dobiegł przeraźliwy, kobiecy krzyk. Obaj usłyszeli to samo. Jedno, krótkie, przejmujące wołanie.
– Jezu! Nie! Co chcecie zrobić? Ratunku!
– Biegniemy po policję, Jerry! – krzyknął Justin, ruszając z miejsca galopem. Po kilku krokach obejrzał się za siebie. Jerry’ego nie było. Justin zawrócił. Namacał otwór w żywopłocie i przepchnął się na drugą stronę. Uderzył głową w coś miękkiego. Jerry siedział w trawie. Justin chwycił go za ramię. Słowa uwięzły mu w gardle. Przyjaciel opuścił głowę na piersi i dygotał. Dygotał tak strasznie, że drganie przeniosło się serią spazmów na ramię Murzyna.
– Jasna cholera! Jerry! Opanuj się!
Justin chwycił jego głowę w obie dłonie i podniósł. Oczy Jerry’ego były kurczowo zaciśnięte, a z kącika ust wypływała strużka śliny.
W tej chwili w domu rozległ się łoskot przewracanych mebli i krótki, przeraźliwy krzyk. Wtedy padł strzał. A po nim drugi i trzeci.
Jerry zacharczał. Justin chwycił go w ramiona. Poczuł na swoim ręku gorący strumień wymiocin. Szarpnął się i sam zwymiotował na trawę. Czuł się tak, jak gdyby zapadała się pod nim ziemia. Palce Jerry’ego zacisnęły się na łydce Murzyna. Krótki ból wbijających się w skórę paznokci.
Trzasnęły drzwi. Zatupotały kroki. Skrzypnęła furtka. Odgłos biegu oddalił się w przeciwną stronę. W domach poniżej ulicy zapłonęły światła. Zabrzmiały głosy wołających ludzi, a niewiele później – wycie policyjnych syren. Przed furtką Noonanów zahamowały dwa radiowozy.
Jerry nie reagował. Leżał w trawie, targany torsjami. Po kilku minutach przyjechała karetka. Zaczęli zbiegać się ludzie. Justin przecisnął się przez żywopłot. Wypadł prosto na Steve’a Johnsona, sąsiada Noonanów.
– Tam jest Jerry, proszę pana! – krzyknął rozpaczliwie, wskazując za siebie. – Potrzebuje pomocy!
Johnson ruszył biegiem do furtki. Po chwili wrócił, niosąc Jerry’ego.
– Potrzebna pomoc! – zawołał, podbiegając do ambulansu.
W tej samej chwili z domu wypadł szeryf, trzymając w ręku czarne sombrero ze srebrną opaską.
– Czy ktoś widział tego meksykańskiego sukinsyna?! – krzyknął, rzucając kapeluszem o ziemię. W tłumie zaszumiało. Szeryf obrzucił wzrokiem zgromadzonych gapiów. Zmrużył oczy, a potem głośno i wyraźnie, jak gdyby z rozmysłem, oświadczył: – Amanda Noonan nie żyje. Czy ktoś z obecnych widział Diego Barrela, Billa Noonana lub któregoś z Hoskinsów?
Nie czekając na odpowiedź, wszedł do środka.
– Wezwać Hanka, szefie? – zapytał go w przedpokoju Gerstaecker. Szeryf spojrzał mu w oczy zimnym wzrokiem.
– Broń Boże, Mil – ściszył głos. – Hank będzie miał tej nocy dużo roboty. Potrzebuje czasu. Dajmy mu go.
– Jasne, szefie. – Gerstaecker zrozumiał od razu. – Damy sobie radę sami.
Kiedy odwieziono ciało Amandy, Bulger przywołał zastępcę.
– Posłuchaj, Mil. Ja powiadomię pułkownika. Zrobię to osobiście. Ty jedź na posterunek. I pamiętaj: cokolwiek by się działo, nie spiesz się. Najlepiej zaczekaj na mnie.
Ponownie spojrzeli sobie w oczy. Zrozumieli się aż za dobrze.
Tak wydał "Białą Wiedźmę"-horror w klimacie małego amerykańskiego miasteczka. Szczerze polecam, bo to naprawdę udany debiut na polskim rynku księgarskim. Polecam tym bardziej, że jeszcze w tym roku ma ukazać się "Cień znad jeziora" gdzie zwiążą się losy bohaterów Białej Wiedźmy" i "Rowerzysty".

