Login:

Hasło:

 autologowanie


rejestracja
zapomniałeś hasła?
Kliknij, aby przej do Paradoksowego Kalendarium Konwentowego
Widok: treść | komentarze
Komentarze do 'Letnie kino promocyjne, czyli piekiełko po polsku'
deailon (ocenił(a) na 3)(19-07-2009 12:30)
Trzeba pamiętać o tym, ze bilety kinowe są drogie. Może nie jest to problemem dla osób utrzymywanych przez rodziców oraz tych, którzy zdążyli już zdobyć dobrze płatną posadę. Ale sporo żyjących na swoim młodych ludzi, zwłaszcza wybierających gorzej płatne zawody (jak na przykład pracownik naukowy), cieszy się z każdej okazji, gdy może pójść do kina trochę taniej niż za 50 złoty na parę.

Rozsypany popcorn, spóźnienia i hałasy to niestety w polskich kinach codzienność. Być może poza normalnymi godzinami mojej pracy jest lepiej. Gdy mam możliwość wybrania się na seans, zawsze jest dużo ludzi i wszystkie wspomniane problemy występują niezależnie od promocji.

Reasumując uważam, że autor po prostu przesadza i trochę dramatyzuje. Po to są rezerwacje telefoniczne, by mieć miejsce na właściwym seansie. Jeśli samemu nie korzysta się z promocji lub zniżki, można kupić bilet z automatu, nie stojąc w kolejce. Można w końcu zaplanować wyjście do kina (w wersji oszczędnościowej korzystając z gazety wyłożonej w EMPiKu), i wtedy wykupić sobie wejście, gdy kolejki nie ma. Po prostu przychodząc wcześniej lub omijając godziny szczytu.

Marudność jest tą cechą Polaków, o której autor napisał najmniej.
coż ...(19-07-2009 00:13)
wypada mi się zgodzić z obydwoma poprzedzającymi komentarzami ..;p
Smerf Maruda(18-07-2009 21:00)
Człowieku, bloga sobie załóż i tam wylewaj swoje frustracje. Nie rozumiem, czemu redakcja Paradoksu zdecydowała się zamieścić coś takiego. I czy to oglądał jakikolwiek redaktor? Pardon - nie jakikolwiek, tylko taki, który wie, że nie można "odznaczać czegoś od czegoś", tylko raczej odróżniać.
Ashe(18-07-2009 07:16)
Świetny tekst. I ileż w nim prawdy.
grafika: Fedor i Kuna