Login:

Hasło:

 autologowanie


rejestracja
zapomniałeś hasła?
Kliknij, aby przej do Paradoksowego Kalendarium Konwentowego
Widok: treść | komentarze
Komentarze do 'Recenzja książki "Ruda sfora" Mai Lidii Kossakowskiej'
pawel(11-03-2012 17:29)
mi akurat najbardziej sie podobalo zakonczenie ksiazki ktore ma w sobie walor polityczny, i w ktorym dowiadujemy sie od boga o dwoch obliczach - jego samego i jego cienia - ktore jednak sluza wieczystemu tylko do kontaktu ze smiertelnikami takimi jak ergis, ze tytulowa ruda sfora to mysloksztalty stworzone przez bolszewikow - komunistow rewolucjonistow - co wzbudzilo zdziwienie samego bostwa ktore dostrzeglo paradoks iz ci co neguja tradycyjna wiare sami tworza swoja wlasna odmiane wiary by zniszczyc ta tradycyjna, a ruda sfora to wlasnie mysloksztalty bolszewikow rewolucjonistow , ktore niszcza mitologiczny swiat syberyjskich plemion i ergis. ergis dostaje od najwyzszego bostwa mozliwosc jednej prosby, pamieta rade otrzymana od boga kruka i prosi o to zeby przetrwala pamiec., okazuje sie ze byl martwy juz od 2 swiata i znajduje sie w jakuckim niebie w ktorym wszystko wyglada jak w typowej syberyjscej wiosce, musi podjac decyzje czy wrocic do rodziny czy tylko ja odwiedzic i skorzystac z goscinnosci przyjaciol, ergis jest jedynym szamanem ktory dotarl do 9 swiata, wczesniej nikomu sie to nie udalo, przysluguje mu zatem tytul najwiekszego szamana w dziejach, jednak jego misja nie mogla sie powiesz i swiat tradycyjnych wierzen zostal zniszczony przez rewolucje, przetrwala jednak pamiec
grafika: Fedor i Kuna