Login:

Hasło:

 autologowanie


rejestracja
zapomniałeś hasła?
Kliknij, aby przej do Paradoksowego Kalendarium Konwentowego
Widok: treść | komentarze
Komentarze do 'Dobre dobrego początki - narracyjne sposoby rozpoczynania sesji'
Eliandir(01-08-2008 14:13)
BG zapewne nie omieszkali przeszukać zmarłego, szczególnie jeśli owi straszliwi zabójcy chcieli odzyskać ciało zmarłego. Znaleziony przy ciele kluczyk idealnie pasował do skrytki znajdującej się w pobliskim krasnoludzkim banku, w której to skrytce BG znajdują dokumenty kompromitujące ważne osoby w tym miescie. Te ważne osoby bardzo nie chcą by ktoś podkopał ich pozycję i użyją wszelkich środków by do tego nie dopuścić. Gracze zapewne nie przepuszczą okazji zdobycia być może całkiem sporej ilości gotówki, a przy okazji dokopania "tym złym". Przygoda sama się nakręca. To wersja 1.

Wersja 2: W skrytce zamiast kompromitujących materiałów było kilka (kilkanaście) weksli na okaziciela, a że gracze groszem nie śmierdzą mogą się pokusić o odzyskanie należności od dłużników. MG głowa w tym by nie poszło im za łatwo.

Całą sesję widzę w klimacie komedii sensacyjnej. Skoro początek był zabawny, to czemu przez całą sesję nie wrzucać co jakiś czas jakichś chumorystycznych akcentów. Sarkazm i czarny chumor wysoce wskazane.

Do tego załóżmy, że zmarły za życia był niezłym sk****nem, kutwą, lichwiarzem, łgarzem, zdradzał żonę itp. i cosik mu się nie do końca udało przejść na tamten świat. Teraz jego duch nie mogąc zaznać spokoju będzie szukał sposobu by odmienić ten stan rzeczy. A że uperdliwy z niego typ, to postanawia zmusić do pomocy BG. I żeby nie było za łatwo, nie wystarczy odmówić paciorka za duszę zmarłego, czy złożyć ofiarę w pobliskiej świątyni. Dla pozbycia się uperdliwego towarzysza, który potrafi swoim nagłym pojawianiem się pospuć najlepszy nawet plan, BG zrobią wszystko.

Ot tak wymyślone na poczekaniu. Zainspirowały mnie srebrniki :P
ajfel (ocenił(a) na 4)(19-07-2006 12:31)
Tekst czyta się bardzo przyjemnie, chociaż przedstawione propozycje są raczej standardowe i powszechnie znane (nie wyczerpują tematu, co zresztą pod koniec tekstu przyznałaś). Wielce prawdopodobne, że opisane pomysły będą dla wielu czytających pomocne. Ja to niestety już przerabiałem (oprócz sesji pudełkowej - pomysłu nie potępiam, tylko mi osobiście nigdy nie pasował). Liczyłem na więcej patentów, zaskakujących i nieszablonowych (może warto pomyśleć o jakiejś zakręconej kontynuacji tego artykułu?). Tekst na mocną czwórkę imho (quest za 30 srebrników wymiata ;-) ).
Darken(18-07-2006 16:20)
Zawsze twierdzilem ze sesja fantasy powinna zaczac sie od karczmy. Plonacej karczmy.
Dobrym sposobem jest zaczac w jakims nietypowym miejscu, np. wychodku albo w kanalach. W wychodku przez sciane uslyszymy cos czego nie powinnismy a w kanalach znalezli sie bo burmistrz dobrze placi "hydraulikom".
Avril (ocenił(a) na 5)(18-07-2006 10:23)
najlepszy i tak jest ten tekst o 30 srebrnikach :D
a tak serio - kolejne motywy do wykorzystania na sesyjach ;)
e_van (ocenił(a) na 5)(18-07-2006 00:20)
Dobry tekst. Próbowałem chyba wszystkich, ale nie miałem pomysłu jak je nazwać. Porządna robota, ale czy to wszystkie sposoby?
m4ti (ocenił(a) na 5)(15-07-2006 18:50)
Ja wole trzesienie ziemi na poczatku a pozniej male trzesienia ziemi pomiedzy :). Nawet po dobrym poczatku mozna wszystko zepsuc jak sie pozniej nie utrzymuje napiecia
malinavel(15-07-2006 10:16)
No tak, sesje mozna zacząć na kilka sposobów, w zależności czy zgadzamy się z A.Hitchcockiem czy z L.Millerem :-) tzn.
1."Najpierw trzęsienie ziemi a później napięcie rośnie." albo
2."... nie po tym jak zaczyna ale jak kończy."
Artykuł oceniam pozytywnie :-)
grafika: Fedor i Kuna